Przewaga chmur

30°C

Pisa

Przewaga chmur

Wilgotność: 54%

Wiatr: 28.97 km/h

  • 20 Lip 2017

    Rain 30°C 18°C

  • 21 Lip 2017

    Zachmurzenie małe 30°C 18°C

Rimini

Kamera na plażę Renata w Rimini.

Bliskie sąsiedztwo Campingu Italia.

Zdjęcie odświerza się co kilka minut.

Kamera plażę Renata w Rimini


Camperem z Monaco do Toskanii

Rano budzimy się, otwieramy drzwi i mamy campera z widokiem na morze. Pogoda piękna i postanawiamy odpocząć nad morzem po dwudniowej podróży. Wyciągamy sprzęt plażowy i oddajemy się całodniowemu lenistwu w promieniach słońca      i kąpielom w ciepłym morzu. Późnym popołudniem wyruszamy do odległego o około 40 km Monaco. Z wyczytanych            w internecie informacji jedynym miejscem do bezpiecznego zaparkowania campera jest parking podziemny mieszczący się     w centrum miasta. Znajdujemy go bez problemu. Niestety ostrzeżenia zawarte w opisie okazują się prawdziwe. Na parkingu niestety nie ma wolnego miejsca na nasz pojazd. Obsługa przekazała nam, że dla campera 7 metrowego takiego jak nasz dysponuje jednym miejscem, które przeważnie jest zajęte, co zresztą nam pokazali. Dla samochodu o długości ok. 5m. jest kilka miejsc i w zasadzie nie ma problemu z zaparkowaniem. niestety nie bardzo nas to pocieszyło. Poza tym na ulicy nie ma miejsc gdzie można by było stanąć tak dużym pojazdem. Jednego campera widzieliśmy zaparkowanego na wjeździe do Monaco ale to rozwiązanie ani bezpieczne, ani wygodne. Odległość do centrum Monaco, to jakieś 2-3km. w dół i niestety potem trzeba podejść. Zdecydowaliśmy się poszukać campingu w okolicy, zostawić tam nasz dobytek i wrócić do Monaco komunikacją publiczną. Dowiedzieliśmy się, że najbliższy camping znajduje się w Menton oddalonym o 13km. Do miasta dojechaliśmy w kilkanaście minut, nawigacja pokazywała lokalizację campingu, więc jej zaufaliśmy. Niestety wyprowadziła nas "w maliny", do portu gdzie skończyła się ulica. Dojazd zakończył się czymś w rodzaju egzaminu na prawo jazdy, czyli cofaniu po łuku jakieś 300m. wąską uliczką zastawioną zaparkowanymi samochodami. Tylko autko nie przypominało tego maleństwa   z literką L na dachu. Po dłuższej konwersacji z policjantami mieliśmy blade pojęcie jak trafić na camping, który jest ukryty na wzgórzu. Poradzili nam, abyśmy kierowali się drogowskazami na park, ponieważ żadnych wskazówek dojazdowych do campingu nie ma. Po krótkim błądzeniu z pewnymi obawami aby nie skończyło się jak przed chwilą wjechaliśmy w uliczkę prowadzącą do parku. Po kilkudziesięciu metrach był już drogowskaz kierujący na kemping a zaraz za nim znak zakazu wjazdu dla pojazdów powyżej 8m..Ulica była na tyle wąska i kręta, że przy podjeździe trzeba zachować ostrożność. Na miejscu wskazano nam godziwe miejsce na postój wśród drzew oliwnych. Mimo dosyć późnej pory chcieliśmy jednak pozwiedzać Monaco. Sympatyczna Pani z obsługi przekazała nam, że z miasta można tam dojechać pociągiem albo autobusem z miasta. Najkrótszą drogą było zejście schodami znajdującymi się na tyłach campingu. Zeszliśmy do centrum ale okazało się, że żaden     z miejskich środków lokomocji już nie kursuje i pozostaje spacer po Mentonie. Miasto ładne, turystyczne ale niewiele więcej mogę na jego temat napisać. Warto dodać , że jest w nim kasyno i dobre lody. Wróciliśmy do campera pokonując w pocie czoła kilkaset schodów pod górę. Na trzecie podejście do zwiedzania księstwa się nie zdecydowaliśmy. Pewnie będzie jeszcze okazja powrócić. Następnego dnia w drodze do Toskanii dla osłody porażki zajechaliśmy z kilkugodzinną wizytą do Sanremo. Miasto znane z festiwali jest nastawione na turystykę i jak całe Włochy przyjazne turystom. Po wjechaniu do Sanremo             z autostrady kierujemy się w prawo. Wprawdzie był to kierunek przeciwny od centrum miasta ale odkryliśmy bardzo sympatyczny camperpark nad brzegiem morza. Miejsce tanie i godne polecenia na nocleg dla camperowej braci. Z rozbiciem namiotu też nie było by problemu. Zawróciliśmy do centrum Sanremo. Z zaparkowaniem pojazdy nie mieliśmy żadnego problemu. Znajduje się tam bardzo duży płatny ale niedrogi parking pod palmami położony przy brzegu morza. Samo miasto nie jest wielkie ale bardzo urokliwe i przyjemne. Podczas naszego krótkiego pobytu przeszliśmy przez miasto do portu              i z powrotem. Czasu nie mieliśmy zbyt wiele, ponieważ chcieliśmy dotrzeć w okolice Pizy drogami lokalnymi rezygnując           z poruszania się autostradami. Jechaliśmy przez miasta i miasteczka prawie cały czas nad morzem i podziwialiśmy widoki Ligurii i Toskanii. Przed wieczorem dotarliśmy do Pizy a po zmierzchu do Marina di Pisa gdzie chcieliśmy zostać na kilka dni. Pozostało nam tylko rozejrzeć się za jakimś campingiem.

Galerie Włochy 2012

Lazurowe Wybrzeże

Pisa i Marina di Pisa

Rzym, Wenecja, San Marino

Lindau, Monaco, Monte Carlo, Sanremo

  • Polska-Autostrada A2
  • Niemcy
  • Lindau

Marina Di Pisa, Pisa

  • Marina Di Pisa
  • Marina Di Pisa
  • Marina Di Pisa

Rzym, Watykan

  • Rzym
  • Rzym
  • Rzym

San Marino, Rimini

  • San Marino
  • San Marino
  • San Marino